Indonezja – podsumowanie

Pierwsza dalsza podróż – Indie – dodała nam skrzydeł i uświadomiła, że destynacje na innych kontynentach są równie łatwo osiągalne co te w Europie. Dlatego w kolejnym roku wybór padł na Indonezję. Takie wyprawy wymagają po prostu lepszej organizacji, nie wszystko można załatwić przez Internet, ale osobiście uważamy, że to dobrze. Dzięki temu można pozwolić sobie na nieco spontanu na miejscu, a rzeczywistość często okazuje się zaskakująca i dzięki braku sztywno ustalonego planu, opłaconych transportów czy noclegów mamy szansę zobaczyć więcej. Nie skłonię się do napisania, że te dalsze wyprawy są droższe, ponieważ w przypadku Azji Południowo-Wschodniej bywają często tańsze. Pobyt w Indonezji należy do niezwykle udanych. Do dzisiaj wspominamy ten bajkowo spędzony czas, przepiękne, puste plaże, czyściutką wodę, świetne hostele w przystępnych cenach, a oprawione w kuchni zdjęcie wschodu nad wulkanem Bromo ciągle nam przypomina, jak wspaniały był to czas. Polecamy każdemu tę destynację. W szczególności wydaje się być idealna na podróż poślubną 🙂 Bali polecamy zamienić na Lombok – wiele więcej prywatności, spokoju i mnóstwo cudnych plaż w zasięgu.

Choć starałam się w postach umieszczać ceny, nie każda wydana złotówka została przeze mnie uwzględniona, mianowicie ceny wyżywienia zapisywałam każdego dnia zsumowane, stąd nie mogłam wydzielić kwoty wydanej w konkretnej restauracji. Każdą przedstawioną cenę podawałam również w PLN, korzystając z kursu obowiązującego w dniu pisania posta. Całość budżetu wydanego na tę trzytygodniową podróż zamyka się w 5.300 zł za osobę. W cenie tej mamy już:

  •  lot (2030 zł od osoby),
  •  ubezpieczenie (Ola: 90 zł, Mateusz: 170 zł ze względu na nurkowanie z ekwipunkiem),
  • szczepienia (388 zł za naszą dwójkę, szczepiliśmy się na drugą dawkę żółtaczki typu A, pozostałe szczepienia były aktualne jeszcze z wyjazdu do Indii),
  • dojazd do Warszawy (48 zł za dwie osoby, wtedy byliśmy studentami!),
  • 100 zł, które musiałam wydać na kurs nurkowania, z którego po dwóch zajęciach na basenie i tak zrezygnowałam. Mateusza 1300 zł wydane na kurs nurkowania nie wliczam w tę kwotę, ponieważ jest to wydatek, który zostaje wykorzystany również w kolejnych wyprawach, zatem nie odnosi się bezpośrednio do Indonezji :),
  • 100 zł na przygotowanie apteczki i specyfików na podróż,
  • 1000 $ kupione na kartę walutową (3782 zł),
  • 300 $ kupione w kantorze (1140 zł),
  • płatności kartą polską (440 zł),
  • wydatki na ubera (38 zł),
  •  powrót do Krakowa (70zł bla bla car),
  • przewodnik Lonely Planet (80zł).

Biorąc pod uwagę fakt, że podczas pierwszych wspólnych wakacji w Hiszpanii wydaliśmy ok 2.000 zł za osobę, ta kwota jest porażająco niska :). Tak naprawdę, otrzymując stypendium naukowe w wysokości 600 zł miesięcznie i odkładając całą tę kwotę do skarbonki, zapewniłam sobie tę indonezyjską przygodę (dla wyjaśnienia: akurat tak nie robiłam, ale chciałam zobrazować przykład, skąd wziąć nagle ponad 5000 zł na wakacje 🙂 ).

img 20171111 212508 1 e1510432398776 - Indonezja - podsumowanie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *