Salkantay na własną rękę – organizacja

Szlak Salkantay, Peru

Trasa szlakiem Salkantay została doceniona przez wielu górskich wyjadaczy. Nic dziwnego! Nie dość, że oferuje piękne krajobrazy gór wysokich, przechodzi przez przełęcz na 4600 m n.p.m., dostarcza również iście dżunglowych klimatów. Już drugiego dnia ośnieżone szczyty gór zamieniają się w soczyste deszczowe lasy. W tym poście dowiesz się, jak przygotować się do trekkingu, co zabrać i na jakie koszty się nastawić.

Dokładny opis trasy znajdziesz w osobnym poście, kliknij TU.

Przygotowania – trekking Salkantay

Dojazd do Cuzco ze stolicy

Jak wspomniałam wcześniej jednym ze sposobów dotarcia jest długa podróż autobusem. Bilet można już znaleźć za 60 soli. Takie ceny oferuje np. firma Econociva, jednak za poradą właścicieli hostelu w Limie nie zdecydowaliśmy się na tę opcję. Częste przystanki na trasie powodują wzmożoną rotację pasażerów, co nie wpływa na bezpieczeństwo bagażu. Podróż autobusem trwa od 20-24 godzin. Siedzenia są rozkładane, w niektórych liniach nawet do 180 stopni. My wybraliśmy podróż z firmą Movil Tours za 99 soli od osoby (siedzenia rozkładane tylko do 140 stopni) i nie czuliśmy żadnego niebezpieczeństwa. W trakcie jazdy dostaniemy kolację i śniadanie (nie oczekujmy jednak dużych porcji i smacznych potraw). Po 22 godzinach jazdy byliśmy w Cuzco.

Inną możliwością jest podróż samolotem na trasie Lima-Cuzco. Nie zaleca się jednak tej formy, ponieważ z powodu pokonania zbyt dużej różnicy wysokości w niedługim czasie można nabawić się choroby wysokościowej. Lima jest położona na wysokości morza, a Cuzco na 3399 m. n.p.m. Bilet można kupić np. za ok. 60 Euro w jedną stronę, już z bagażem rejestrowanym.

Aklimatyzacja w Cuzco

To bardzo ważny punkt! Jeśli chcemy odbyć treking (Salkantay Trek lub Inca Trail), powinniśmy pozostać przynajmniej dwa dni w Cuzco, aby przyzwyczaić organizm do wysokości. Zaleca się odpoczynek, spokojne odkrywanie miasta, brak wzmożonego wysiłku, picie dużej ilości wody i nie picie alkoholu, a gdy zacznie boleć nas głowa – warto żuć liście koki, które są bardzo pomocne w zapobieganiu chorobie wysokościowej. My w Cuzco zostaliśmy 4 dni zanim rozpoczęliśmy trek Salkantay. Wyruszylibyśmy już po dwóch dniach, ale z powodu przeziębienia Mateusza musieliśmy wydłużyć naszą aklimatyzację, co ostatecznie nie było złym rozwiązaniem – w trakcie trekingu nie odczuwaliśmy żadnych objawów choroby wysokościowej poza drobnymi bólami głowy, które leczyliśmy liśćmi koki (najwyższy punkt na trasie to przełęcz Salkantay na wysokości 4630 m n.p.m.).

Trekking Salkantay – koszty

Jeżeli ktoś chciałby przejść tę trasę w nieco wygodniejszej wersji, może zakupić zorganizowaną wycieczkę w agencji. Wtedy nie trzeba nieść całego sprzętu na sobie, a noclegi i wyżywienie są zorganizowane. Takich agencji w Cuzco nie brak! Ceny wahają się w zależności od prestiżu firmy, oferowanych usług (standardu wyżywienia i zakwaterowania na trasie) i wynoszą od 400-600$. Droższe opcje najczęściej mają w cenie bilet wstępu do Machu Picchu. Podczas naszego treku na palcach jednej ręki można by zliczyć osoby wykonujące go samodzielnie. Tym większą czujemy satysfakcję, wiedząc, że zrobiliśmy coś nietuzinkowego. Wydaliśmy 457 soli za dwie osoby. Do tego wejściówki do Machu Picchu, co łącznie daje 761 soli za dwie osoby. Francuzka, która mieszkała z nami w hotelu w Cuzco płaciła 600$ za zorganizowaną wyprawę szlakiem Salkantay. Gdybyśmy poszli jej śladami, wyprawa dla dwóch osób kosztowałaby nas 1200$ (ok. 4000 PEN) zamiast wydanych przez nas 761 PEN!

Co wziąć na trekking Salkantay?

Do tej trasy warto dobrze się przygotować. Poniżej wrzucamy listę naszych niezbędników:

  • paszporty (potrzebne przy kupnie biletów do Machu Picchu);
  • gotówka (karta płatnicza w wioskach na szlaku jest bezużyteczna);
  • kijki trekingowe – bardzo pomocne;
  • śpiwory – koniecznie z wysokim komfortem cieplnym;
  • karimaty – konieczne, od ziemi jest chłodno;
  • namiot;
  • kuchenka gazowa i biwakowy sprzęt – jeśli chcemy przygotowywać ciepłe posiłki, nam się sprawdziła, w ramach sprzętu wzięliśmy jeden garnuszek, dwie miski, nóż, łopatkę, łyżkowidelce;
  • zapasy wody i jedzenia – z Cuzco wyszliśmy z 4 l wody. Po drodze na szlaku znajdują się rzeczki i wodospady, z których można nabrać wodę do bukłaka/butelki. Weźcie ze sobą słodycze – batoniki dobrze się sprawdzają, z własnych zapasów jedzenia przygotowaliśmy się na 3 obiady, 2 śniadania i 2 kolacje;
  • tabletki uzdatniające – konieczność, aby pijąc wodę z rzeki czuć się bezpiecznie, na 1 litr wody przypada jedna tabletka;
  • ubrania – my wzięliśmy kurtkę puchową, kurtkę hardshell/ponczo przeciwdeszczowe, sweter, spodnie trekingowe z odpinanymi nogawkami, wysokie buty trekingowe, klapki pod prysznic, 2 bluzki (nie zmienialiśmy ich codziennie), zapasy majtek i skarpet na każdy dzień, bieliznę termoaktywną, czapkę, rękawiczki;
  • ręczniki szybkoschnące – dla każdego po jednym;
  • apteczka pierwszej pomocy – kompresy, bandaż, plastry, plastry na odciski, maść ichtiolowa, octenisept;
  • liście koki – świetne na bóle głowy wywołane chorobą wysokościową;
  • kosmetyczka – jeden wspólny żel 3in1, pasta do zębów, szczoteczki, szczotka do włosów, antyperspirant, krem do opalania 50 spf;
  • repelent przeciw komarom i innym owadom – mugga w spray’u, konieczna na fragmentach wiodących przez dżunglę.

CENNA WSKAZÓWKA: zadbaj, aby plecak był jak najlżejszy! Pakując się na samodzielną wyprawę, należy pamiętać, że wszystko będziesz nosić ze sobą.

Jeśli podobał Ci się ten artykuł i chciałbyś/abyś dać wyraz docenienia naszej pracy, proszę o udostępnienie i polubienie naszego profilu w mediach społecznościowych!

Powiązane

Aplikacje przydatne w podróży

Bagaż w długiej podróży

Nowa Zelandia – koszty podróży